Kredek do ust używam od niedawna.
Początkowo malowałam nimi cale usta jednak często wyglądały jak przesuszone i stwierdziłam, że raczej będę nimi tylko konturować usta. Co prawda od czasu do czasu zdarzy mi się maznąć którąś z nich całe usta ale wtedy przejeżdżam je jeszcze delikatnie szminką bądź pomadką by odrobinę je nawilżyć.

Pamiętam jak po raz pierwszy zdecydowałam się na zakup kredki – było to wtedy gdy Jessica Mercedes pierwszy raz powiedziała na snapie, że ich używa.

Pierwsza trafiła do mnie kredka Rimmel 1000 Kisses Stay On Lip Liner w kolorze 050 Tiramisu. Bardzo fajna dość miękka kredka, dobrze się nią konturuje, łatwo ją zatemperować, minus tylko w momencie gdy chcę nią pomalować całe usta za to, że wyglądają na dość suche.
Druga z kredek to również Rimmel 1000 Kisses Stay On Lip Liner tylko, że w odcieniu 061 Wine – jest identyczna jak poprzedniczka różni się jedynie kolorem i lubię ją tak samo bardzo 🙂

Następną do kolekcji zakupiłam z polecenia również Snapchatowego – słynna Lovely Perfect Line w kolorze nr 1, którą używa m.in. Littlemooonster96 – i powiem Wam, że chyba lubię używać ją najbardziej. Oprócz ślicznego brudno różowego koloru, jest również dość miękka i łatwiej się ją rozprowadza po ustach jednak przy próbie zatemperowania już tak łatwo nie jest… Ale mimo wszystko lubię ją bardzo 
Ostatnia z kredek to ta dołączona do pomadki w płynie K-Lips Lovely – ja posiadam zestaw w kolorze Sweety i jestem zarówno z samej kredki jak i zestawu bardzo zadowolona. Kredka twardsza niż ta od Lovely coś podobnego do tych z Rimmel’a 

Osobiście uwielbiam tą czwóreczkę i mogę polecić Wam wszystkie