W każdej kosmetyczce oprócz kosmetyków do makijażu powinny znaleźć się pędzle, dzięki którym makijaż będzie bardziej precyzyjny, wygodny i szybszy. Nie musimy posiadać ich wielu, do codziennego makijażu będzie nam potrzeba ich tylko kilka. Potrzebujemy pędzla do podkładu ( chyba że jesteś zwolenniczką nakładania go palcami czy gąbeczką), pudru sypkiego, różu, bronzera oraz cieni do powiek.

Na rynku znajdziemy wiele pędzli do podkładu, najlepiej jednak wybrać ten klasyczny czyli płaski. Świetnie radzi sobie on z dość gęstym fluidem. Możemy wybrać również tzw. duo fiber, czyli pędzel z dwoma rodzajami włosia. Nie pochłania on dużej ilości podkładu, a ponadto równomiernie go rozprowadza.

Pędzle do pudru, różu i bronzera – do pudru polecam pędzel o gęstym włosiu, który jest duży i puchaty. Musi być on również delikatny by nie „drapał”, dzięki temu również będzie pozostawiał bardzo naturalny efekt. Łatwo go rozpoznać bo jest zazwyczaj największy ze wszystkich pędzli. Nakładaj puder delikatnymi, okrężnymi ruchami. Nigdy nie nakładaj pudru „pociągnięciami“. W ten sposób niepotrzebnie zetrzesz część podkładu a dodatkowo nie uzyskasz naturalnego efektu.

Pędzel do różu może być mniejszą wersją pędzla do pudru, dzięki temu uzyskamy bardzo naturalny efekt. Dobrze sprawdzi się również pędzel skośny. Po nałożeniu różu sięgnij po pędzel do pudru i delikatnie rozetrzyj nim granice. Wówczas zaróżowione policzki będą wyglądać naturalniej.

Co do bronzera przy konturowaniu najlepiej jest użyć skośnego pędzla ponieważ najłatwiej będzie nam podkreślić konkretne elementy twarzy. Jeżeli nie chcesz uzyskać mocnego podkreślenia możesz użyć takiego samego pędzla jak do różu dzięki czemu efekt będzie bardziej naturalny (rozmyty). Wbrew pozorom to bardzo ważny pędzel, bo nie wykonturowana twarz wygląda często „płasko” i mało atrakcyjnie.

I czas na cienie do powiek. Przy makijażu oczu nie wyobrażam sobie nie użycia pędzelka. Dziś na rynku dostępnych jest wiele pędzli do tego przeznaczonych dzięki czemu nasz makijaż oczu może wyglądać nieziemsko. A pamiętacie aplikatory dołączane do cieni, z którymi musiały się męczyć nasze mamy. Jeszcze ich używacie? Jak tak to już dziś lećcie do drogerii po pędzelek do cieni a i same zobaczycie różnicę 🙂

W tym elemencie makijażu przyda nam się kilka pędzli. Pierwszy z nich to ten do bazowego cienia. Powinien on być płaski i wyglądać jak miniaturka pędzla do podkładu,  powinien mieć również co najmniej jeden centymetr szerokości a jego włosie winno mieć zaokrąglony kształt. Co do jego „mięsistości” to wybór należy do Ciebie czy wolisz rzadszą czy gęstszą wersję. Jeżeli chciałaś uzyskać jednolity kolor w makijażu oka, w tym momencie Twój makijaż się kończy. Jednak jeśli chcesz użyć jeszcze dodatkowego odcienia będziesz musiała zaopatrzyć się w pędzel do blendowania. Dzięki niemu z łatwością rozetrzesz krawędzie i przejścia pomiędzy kolorami, a także nadasz całości odpowiedni kształt. Możesz również zaopatrzyć się w cienki, precyzyjny pędzelek do nakładania cieni rozświetlających wewnętrzny kącik oka.

W jakie pędzle dodatkowo warto się zaopatrzyć?

Mały pędzelek do rozcierania górnej oraz dolnej kreski na oku. Pędzelek ten charakteryzuje się krótkim i zbitym włosiem.  Jeśli chcemy, by nasz makijaż był przydymiony, a kreski niezbyt ostre to powinnyśmy się w taki zaopatrzyć.

Pędzelek do eyelinera – chyba nie muszę tłumaczyć, iż jest on przeznaczony do rysowania kreski na oku. Na rynku znajdziemy ich wiele w różnych grubościach.

Pędzelek do korektora – powinien być delikatnie zaokrąglony i płaski, świetnie sprawdza się do nakładania korektora pod oczami oraz punktowo na niedoskonałości.

Pędzelek do ust – dzięki niemu precyzyjnie nałożymy pomadkę, powinien być cieniutki dzięki czemu możemy zarysować nim linię ust nie używając do tego konturówki.

Przy wyborze pędzli warto również zwrócić uwagę z jakiego włosia są wykonywane. Na rynku mamy dostępne dwa rodzaje: syntetyczne i naturalne. Ja uwielbiam te naturalne, które są miłe w dotyku. Jednak gdy nasza skóra jest wrażliwa postawmy na syntetyczne pędzle.