Każdy z nas ma jakieś marzenia… Jedni większe inni mniejsze, bardziej czy mniej realne.

Ja też mam swoje i postanowiłam zacząć je spełniać, wiadomo nie od razu wszystkie na raz, ale stopniowo.
Jak zacząć realizować swoje marzenia? Jak się do tego zabrać?  Dziś powiem Wam jak ja się do tego zabrałam.  Po pierwsze i najważniejsze usiadłam z kartką i postanowiłam wypisać 100 rzeczy jakie chciałabym zrobić w swoim życiu. Nie zapełniłam całej listy ale ponad połowę owszem. Następnie po troszku zaczęłam te marzenia realizować zaczynając od drobnych i bardziej realnych. Jak się do tego zabrać? Najłatwiej posortować sobie rzeczy ze względu na poniesione przez nas koszty od najmniejszych do największych. Np. na mojej liście znalazło się zorganizowanie całodziennego pikniku. Jest to dość mało kosztowne w porównaniu np. z egzotycznymi wakacjami więc i łatwiejsze do zrealizowania, wystarczy trochę czasu i chęci.  Powinniśmy określić swój roczny budżet i do tego planować realizację marzeń. Mój pomysł na roczne planowanie to spełnienie jednego bardziej oraz kilku mniej kosztownych
marzeń.  I tak z mojej listy przez rok uciekło już około 10 pozycji. Czasem jedno marzenie, może pokryć się z drugim
zupełnie przypadkowo.  Uważam że jest to świetne rozwiązanie a i pomaga np. w planowaniu wakacji bo już wiem, w jakie mniej więcej miejsca szukać wyjazdów.  Moja realizacja marzeń jeszcze troszkę na pewno zajmie ale cieszę się z każdej skreślanej pozycji na liście, nawet nie macie pojęcia jaką daje to ogromną satysfakcję. Kiedyś zapewnię nawet nie zwróciłabym uwagi na to, że spełniłam jakieś swe marzenie….

Pozdrawiam,
I.