Od czasu gdy tak bardzo popularne stały się pastelowe kolory w branży modowej, zakochałam się w tych barwach.Błękity, jasne róże, miętowe kolory po prostu mnie urzekły i to nie tylko na odzieży czy jakichś akcesoriach. Te kolory pasują według mnie do wnętrz, są takie spokojne oraz ciepłe. Dzięki nim łatwo jest wykreować elegancję oraz wyrafinowane przestrzenie.

Kolory te we wnętrzach pięknie wyglądają zarówno w drobnych detalach a także i w większej postaci np. jako kolor ścian. Zmiany we wnętrzach powinniśmy zaczynać od drobnych elementów, by sprawdzić czy dobrze czujemy się w ich otoczeniu.

Na początek możemy kupić jasnoniebieską narzutę lub przemalować na któryś z pastelowych kolorów krzesło do toaletki. Dobrze zrobi też zmiana białego prześcieradła na np. to w kolorze jasnego różu by dodać elegancji.

Poduszki w odcieniu pudrowego różu na szarej kanapie, żółte kuchenne ściereczki na srebrnym blacie czy pastelowe serwetki na stole, to elementy, które nie kosztują dużo i najłatwiej je zmienić a wyglądają bardzo efektownie. By rozświetlić delikatnie łazienkę w odcieniu bieli, możemy powiesić lekko żółtą zasłonę prysznicową bądź położyć w tym samym kolorze dywanik.

Jeżeli nie jesteście pewni jaki kolor pasowałby najlepiej do Waszego wnętrza, polecam odcienie, które się uzupełniają lub kontrastują ze sobą. Z pewnością stworzą one odpowiednią gamę, która sprawdzi się w każdym pomieszczeniu.

 

Gdy boisz się, że „przesłodzisz” wnętrze, wybieraj bezpieczne odcienie takie jak: jasny błękit, zieleń czy żółć. Kolory te należą do palety naturalnych barw, które bardzo dobrze ze sobą współgrają oraz dobrze łagodzą charakter wnętrza dając uczucie świeżości. W białym wnętrzu możemy pomalować tylko jedną ścianę by ocieplić trochę przestań i ją rozbudzić. Da to także efekt powiększenia przestrzeni i większego skupienia światła. Gdy boisz się, iż twój pokój będzie zbyt słodki nie musisz od razu rezygnować z pastelowych kolorów na ścianach, musisz dodać mocne oraz wyraziste akcenty.